|
|
SAMOTNOŚĆ-STRACH >> poniedziałek, 1 grudnia 2008 09:29:37
I znowu nadszedł poniedziałek...zaczyna się dziewiąty tydzień na siedmio-fonowym dziale. Weekend jak weekend...najpierw samotne szwendanie się po mieście, a później cały dzień spędzony w łóżku. Wszyscy się mnie pytają dlaczego znowu sama? Zawsze odpowiadam zbywająco. Czemu? Bo wtedy jestem sobą, bo nie muszę kogoś udawać, bo nie muszę się śmiać, gdy nie mam na to ochoty, bo mogę sobie pomyśleć, bo mogę spędzić czas ze sobą...może to dziwne tym bardziej, że siebie nie znoszę, ale jeszcze bardziej nie znoszę udawać... Znowu ta moja CHOLERNA SAMOTNOŚĆ!!!!!
I znowu ktoś rzucił mi bombkę....znowu słyszę "chcę się zabić i pomału robię wszystko w tym kierunku" Super, a ja jestem robo kop bez uczyć i spokojnie to przyjmę i w ogóle ten fakt mnie nie ruszy, no bo po co....
Aga tak mi mówiła przez dwa lata i w końcu się zabiła, więc poco jej wierzyć i po co się przejmować. Co tam jedna istota w ta czy w tamtą! Ale jestem zła!! I to nie o to że mi to powiedziała, tylko o to, że nie widzi potrzeby bym się martwiła, że nie chce nic z tym zrobić, a ja ZNOWU jestem bezsilna.....nie lubie tego...martwię się o nią... Właśnie z tego powodu nie chciałam zawierać bliższych kontaktów ludźmi na oddziale... Tak to znowu te poczucie nadużycia, o którym ostatnio tak często rozmawiam.... Jednak nie żałuje, że ją poznałam, wręcz się ciesze.... lubię ją....czuję się przy niej bezpiecznie....i zależy mi na niej....nie potrafie nic nie robić widząc że z kimś coś się dzieje...nie potrafie i nie chce być na to ślepa....tylko, że znowu się boję... ten przeklęty STRACH!!! nienawidzę go....
komentarze [0]
|
|
Ksiega
Archiwum
2007 maj (12) czerwiec (18) wrzesień (1) październik (14) listopad (14) grudzień (4)
2008 styczeń (7) luty (9) marzec (5) kwiecień (8) czerwiec (6) lipiec (3) wrzesień (2) październik (4) listopad (6) grudzień (1)
2009 styczeń (2) marzec (1) kwiecień (1) maj (3) sierpien (2)
2010 sierpien (2) wrzesień (1)
2011 maj (2) czerwiec (2)
2012 luty (2)
ulubieni
Blog.pl
design by
gingery
image by
Sue Anna Joe
|
|