Jutro kolejna sesja terapeutyczna.. >> niedziela, 19 lutego 2012 22:37:43

Jutro kolejna sesja terapeutyczna... Czy odważę się cokolwiek powiedzieć... Obawiam się, że nie. Musiałabym się nieźle upić by mówić. Z jednej stronę chcę zacząć o tym rozmawiać, bo wiem, że bez tego nie ruszę, dalej. Przez to czuję się też przyciśnięta do ściany, wiem, że bez rozwiązania tego nie będę żyła szczęśliwie. I z trzeciej strony... Nie chcę o tym mówić, wolę zrezygnować z terapii niż o tym mówić... Straszne. Zobaczymy, co będzie jutro. Zabawne jest to, że swojej terapeutce ufam, lubię ją, ale mimo to nie jest mi łatwo i prosto...
Czego się tak na prawdę boję? Chyba przypomnienia sobie, poczucia tego... Powiem i po 50 minutach zostanę sama z tym na cały tydzień... I radź sobie sama. Łatwiej nie pamiętać, jednak tym nic nie zmienię. Muszę się przełamać, bo nie mogę tak dłużej.





Dodaj komentarz



2 komentarzy

fuckedkitty Mel :: wtorek, 17 kwietnia 2012 21:18:57
217.144.213.67

Będzie dobrze, dasz radę. Naprawdę w Ciebie wierzę, wyzbierasz się z tego.

ania ania. :: czwartek, 26 kwietnia 2012 23:14:30
213.77.120.38

:)







Ksiega

Archiwum





ulubieni




Blog.pl

design by gingery

image by Sue Anna Joe